piątek, 29 maja 2015

Czasem słońce, czasem deszcz


Pogoda w maju nas nie rozpieszczała - było wietrznie i deszczowo. Praca "na etacie" ma to do siebie, że nie ważne, czy jest upał, czy pada deszcz, śnieg lub grad - do biura i tak trzeba dotrzeć (wyjątkiem jest choroba - wtedy można pracować z domu :)). Ja nawet lubię taką aurę, ale tylko wtedy, kiedy mogę zostać w domu, czytać książkę i smętnie spoglądać przez okno. Jak muszę wyjść na deszcz to przestaję być jego fanką. 
W takich momentach przydaje się płaszcz przeciwdeszczowy, który można później łatwo schować do torebki, kiedy już wyjdzie słońce i zrobi się ciepło. Mój pochodzi z firmy Solar i rzeczywiście mieści się w małej torebce. Dodatkowo nie gniecie się i ma bardzo ciekawy wzór (jak się przyjrzycie to zobaczycie panie w kapeluszach). Pod wzorzystym okryciem wierzchnim mam prostą białą bluzkę oraz czarną spódnicę - po zdjęciu płaszcza w biurze jedynym kolorowym dodatkiem pozostają czerwone okulary. 
Płaszcz - Solar
Bluzka - handmade
Spódnica - AGGI
Okulary - Les Copains 
Torebka - Zara 
Buty - Venezia
Parasol - pożyczony od JS

fot. Piotr Wideryński








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz