poniedziałek, 18 maja 2015

Historia żółtego płaszcza


Nie lubię przywiązywać się do rzeczy, ale są w mojej szafie ubrania, które szczególnie cenię i to niekoniecznie ze względu na wygodę i ładny wygląd. Jedną z takich rzeczy jest właśnie ten żółty płaszcz. Dostałam go od mamy, która słysząc pewnego dnia moje narzekania, że nie mogę znaleźć odpowiedniego wiosennego odzienia stwierdziła, że miała kiedyś taki ładny wiosenny płaszczyk i chyba nadal gdzieś wisi na strychu. Po dłuższej chwili udało się go odnaleźć (tylko dzięki wytrwałości mamy, ja po wejściu na strych dość szybko skierowałam swoją uwagę na książki i zeszyty z podstawówki...). 
Od chwili, gdy go zobaczyłam, wiedziałam że to jest to! Najbardziej zaskoczył mnie kolor, który w ogóle nie wypłowiał przez te wszystkie lata. Wyglądał zupełnie jak nowy! W mojej szafie jest już kilka lat i stanowi ciekawe, "wiosenne" urozmaicenie stroju (także biurowego). 
Płaszcz jest polskiej marki Cora, która w latach 70. była jedną z wiodących firm na rynku polskim. Z Zakładami Przemysłu Odzieżowego Cora (taka była pełna nazwa) współpracowała m.in. Grażyna Hase - projektantka, której słynna kolekcja Kozak Look, utworzona dla uczczenia 50. rocznicy rewolucji październikowej, była skandalem. Sama projektanta wystąpiła na pokazie swojej kolekcji w stroju inspirowanym....Leninem (można zobaczyć jak wyglądała tutaj). Ciekawe co było inspiracją do zaprojektowania tego płaszcza - może inna legendarna postać...Miś Paddington

Płaszcz - Cora (vintage)
Bluzka - H&M
Spodnie - AGGI
Buty - Ryłko
Torebka - Zara
Apaszka - Moschino

fot. Łukasz Kagankiewicz 













1 komentarz:

  1. Moje luźne skojarzenie :)

    https://www.youtube.com/watch?v=9aRKZFR5imM

    OdpowiedzUsuń