czwartek, 27 sierpnia 2015

I znów czerwony...


Ostatnia stylizacja była stonowana kolorystycznie, nadszedł więc czas na odrobinę szaleństwa. Czerwona sukienka o klasycznym kroju jest bardzo wygodna i idealnie sprawdza się w upalne dni, których ostatnio mamy pod dostatkiem. Kolor dosyć odważny, jak na strój do biura, ale za to krój odpowiadający wszystkim zasadom dress code'u. Myślę, że taki zestaw w szczególności nadaje się na spotkanie z najmniej ulubionym klientem (może nam dodać pewności siebie) lub najbardziej ulubionym klientem (tutaj bez komentarza :)). 
Wbrew pozorom sukienka nie jest zbyt opięta i nie czuję się w niej jak obwiązana bandażem (chociaż bandażowe sukienki są nadal modne). Czarny, luźny żakiet można nałożyć w biurze (wiadomo - klimatyzacja), albo jak już stwierdzimy, że przesadzamy z pewnością siebie. 
W ostatnim czasie to już druga stylizacja, w której dominuje czerwony. Oczywiście znów mam problem z określeniem dokładnego odcienia - może trochę podchodzi pod marchewkę? Wychodzi na to, że jest to jeden z moich ulubionych kolorów - może przefarbuję się na rudo (tylko w jakim odcieniu?!?). 

Sukienka - Zara
Żakiet - Zara
Torba - no name
Buty - Venezia 

fot. Paweł Jurczyk













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz