czwartek, 20 sierpnia 2015

Prawie jak w Dynastii


Zdarzają się takie dni, kiedy nie mam ochoty eksperymentować z kolorami i zastanawiać się, czy są odpowiednie do biura, czy nie. W takich momentach najlepiej sprawdzają się klasyczne połączenia - np. czarny i biały. Tym razem zdecydowałam się na czarną bazę (spodnie i zwykły top), na którą nałożyłam białą dwurzędową marynarkę. Cały zestaw jest bardzo wygodny (w gruncie rzeczy marynarka jest jedynym formalnym elementem). 
Fajnym dodatkiem są okulary przeciwsłoneczne - zdejmujemy je w biurze, więc możemy sobie pozwolić na szaleństwo w doborze tego dodatku. Moje mają koci kształt, oprawki w cętki i lusterkowe szkiełka - trudno mi wyobrazić sobie bardziej zwariowane połączenie.
Jeśli chodzi o marynarkę, to przez długi czas dwurzędowe marynarki kojarzyły mi się wyłącznie z obciachem lat 80. i początku 90. Ale jak widać gusta się zmieniają.... Oczywiście nie jest to bezpośrednia kopia tamtego stylu - brakuje m.in. rozbudowanych ramion, które przywołują na myśl serial Dynastia i spektakularne stylizacje Alexis.  Ale kto wie - może za rok pojawi się także ten element (już nigdy nie powiem nigdy).

Czy pamiętacie takie części garderoby, których noszenie wydawało się mega obciachem kilka / kilkanaście lat temu, a teraz nie wyobrażacie sobie bez nich życia? Ja pamiętam okres, kiedy modne były spodnie dzwony - wtedy założenie rurek, lub spodni z prostą nogawką równało się z zagładą w życiu towarzyskim. 

Marynarka i spodnie - Zara
Top - H&M
Buty - Venezia
Torba - no name
Okulary - Polar
Zegarek - Q&Q

















2 komentarze:

  1. Ale już masz długie wlosy:) marynarka przecudna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Włosy rosną, ale myślę nad ścięciem...

      Usuń