sobota, 15 sierpnia 2015

Raport miesięczny - lipiec; część trzecia

Dzisiaj ostatnia część raportu - specjalnie poświęcona sztukom teatralnym. 


3. Inne
W lipcu odbył się Letni Przegląd Teatru Dramatycznego, co było wspaniałą okazją na nadrobienie kilku zaległych tytułów. Mi się udało zobaczyć 5 sztuk. Ułożyłam je od tych, które najbardziej mi się podobały do tych, które trochę mniej przypadły mi do gustu. 

3.1 Sex Machine

Sztuka Tomasza Mana o toksycznej relacji matki z synem. Główna bohaterka (genialnie zagrana przez Joanne Jeżewską) poświęciła dla syna całe życie i oczekuje od niego tego samego. Świetne pokazanie jak nadopiekuńczy rodzic jest w stanie zniszczyć życie własnemu dziecku. Sztuka została napisana w konwencji klasycznej tragedii - nawet pojawia się chór (składający się 3 pań i jednego pana - wszyscy ubrani w suknie ślubne). Bardo oszczędna jeśli chodzi o scenografię, ale za to bardzo emocjonalnie zagrana. Niestety nie mogę napisać, że polecam, ponieważ podczas wakacyjnego Przeglądu nastąpiło pożegnanie z tytułem. 

3.2 Mortal Insanity. Tragedia ludzi głupich

Miłosny pięciokąt i dziecko pośrodku. Dziecko, które nie ma prawa głosu, ani możliwości walki i staje największą ofiarą zabaw i intryg ludzi dorosłych. Temat został zaczerpnięty ze sztuki Gabrieli Zapolskiej i do dziś jest bardzo aktualny. Muszę powiedzieć, że poziom tej sztuki i jej wykonanie mnie zaskoczyło. Wiedziałam, że aktorzy są młodymi absolwentami z Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Białymstoku i chyba nie spodziewałam się tak wysokiego poziomu po kimś z tak niewielkim doświadczeniem. Co więcej wykorzystali w pełni wiedzę nabytą w szkole, ponieważ dziecko było "grane" przez lalkę. 

3.3 Król Edyp

To chyba kiedyś była lektura. I chyba nawet to czytałam. Ale nie pamiętam, żeby coś mnie w niej zachwyciło. A sztukę oglądałam z dużym zaciekawieniem  - niczym najlepszy kryminał (mimo tego, że znałam rozwiązanie). Jest to kolejny dowód na to, że dramaty pisze się po to, żeby jest wystawiać w teatrach, a nie po to, żeby zamęczać nimi biedne dzieci w szkołach. 

3.4 Red

Sztuka o Marku Rothko i jego asystencie. Wielki malarz dostaje zamówienie na serię obrazów, które zawisną w restauracji - takie malowanie do kotleta. Oczywiście wiąże się to z dużym wynagrodzeniem, ale artysta i tak nie jest przekonany do tego, że jest to odpowiednie miejsce do wystawiania jego wielkich dzieł. Temat fajny, natomiast cała sztuka nie zachwyca - czasami jest melodramatycznie i lekko nudno. Średnio polecam.

3.5 Wzrusz moje serce

Historia niedoszłego romansu lekko zarozumiałego Sędziego Lotko i niedoszłej piosenkarki Lali. Sztuka w jest bardzo lekka, ale humor w niej zawarty wcale nie powala. Fabuła też nie jest jakaś wyjątkowa. Było miło, ale to wszystko. 


I jeszcze na koniec (poza protokołem) polecam wywiad z fotografem, który zrobił zdjęcia zakamarków Pałacu Kultury. Sama się zdziwiłam co znajduje się we wnętrzach PKiN. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz