wtorek, 8 września 2015

Raport miesięczny - sierpień; część pierwsza

Tym razem raport miesięczny będzie się składał tylko z dwóch części: książki i filmy. W lipcu nic szczególnego z kategorii "Inne" nie wpadło mi w oko / ucho, więc tym razem zapraszam na skrócony raport miesięczny. 

1. Książki
1.1 "Kobro. Skok w przestrzeń" M. Czyńska

Książka o rzeźbiarce, której twórczość zmieniła spojrzenie na rzeźbę. Mimo tego, że autorka książki nie starała się (przynajmniej takie miałam wrażenie) przedstawiać Kobro jednostronnie i kreować ją na umęczoną artystkę, to jednak z opisu przebijają wyraźne trudności z jakimi musiała się zmagać niemal na każdym etapie swojego życia. Trudności związane z pieniędzmi, z pracą, z niedocenieniem jej sztuki, a później z mężem (także znanym artystą - Władysławem Strzemińskim). Ja cały czas zadawałam sobie pytanie - czy można tworzyć i walczyć o swoją sztukę i przekonania w takich warunkach? 
Biografia artystki jest ważną częścią książki, jednak jest w niej także mnóstwo informacji na temat historii sztuki z tamtego okresu. Czasami wręcz miałam problem ze zrozumieniem niektórych fragmentów (kto wie czym jest konstruktywizm i suprematyzm*). Mimo mojej ignorancji w tej dziedzinie, w końcu udało mi się pojąć, co to znaczy, że "rzeźba jest wyłącznie kształtowaniem formy w przestrzeni", chociaż na początku lektury wydawało mi się to tylko pustym stwierdzeniem.
Jest jeszcze jedna zaleta tej książki - opis Łodzi. Nie chodzi tutaj o opis kamienic i ulic, ale warunków w jakich funkcjonowało to miasto w tamtym czasie. Opis szarości tego miejsca, w której rodzi się awangardowa sztuka można też odnieść do życia Kobro - szarego, a jednak twórczego. 

1.2 "13 pięter" F. Springer

Znów ciężka pozycja i znów brak szczęśliwego zakończenia. Tematem przewodnim książki są warunki mieszkaniowe w dwóch okresach - w dwudziestoleciu międzywojennym i po zmianie ustroju w 1989 roku. Opis przedwojennej Warszawy i warunków, w jakich mieszkali robotnicy jest wręcz szokujący - przyznaję, że nie zdawałam sobie sprawy  z tego jak żyli ludzie w tamtym czasie. Zdarzały się nawet sytuacje, że rodziny wspólnie popełniały samobójstwa z powodu eksmisji. Można więc dojść do wniosku, że mamy szczęście, żyjąc w takich czasach... i w tym momencie autor przenosi nas do współczesności i przytacza historię ludzi, których obecnie nie stać na własne mieszkanie. Niestety też nie są to optymistyczne opowieści. Zdaję sobie sprawę, że książka jest jednostronna i opisuje tylko część problemu. Mimo wszystko polecam wszystkim, którzy mieli kiedyś problemy mieszkaniowe oraz tym, którzy nigdy ich nie mieli (tym chyba nawet bardziej). 


*konstruktywizm i suprematyzm - kierunki w sztuce abstrakcyjnej dążące do maksymalnego uproszczenia form i stosowania figur geometrycznych 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz