czwartek, 22 października 2015

Ciekawe zdjęcie biznesowe


Większość z nas zdaje sobie sprawę, że załączenie zdjęcia z wakacji do CV nie jest najlepszym posunięciem. Ciągle jednak fotografia biznesowa bardziej kojarzy się ze zdjęciem do dowodu osobistego niż z możliwością ciekawego przedstawienia naszego wizerunku. 
Termin fotografia biznesowa stał się popularny stosunkowo niedawno - jeszcze kilka lat temu w ogóle nie był znany. Dzisiaj już nie tylko właściciele wielkich spółek robią sobie tego typu zdjęcia, ale także szeregowi pracownicy korporacji (np. tacy jak ja). Muszę przyznać, że byłam zaskoczona jak różnorodne mogą być zdjęcia biznesowe przy jednoczesnym zachowaniu pewnych zasad. Okazuje się, że zalecane proste tło wcale nie musi być nudne i nawet odrobina wiatru we włosach nie zaszkodzi :). 















Oczywiście zdjęcie tego typu powinno być dopasowane do tego, czym się zajmujemy.
Jeżeli wykonujemy tzw. poważny zawód najprostszym sposobem jest ubranie się zgodnie z zasadami dress code'u. Na tym zdjęciu lekko nagięłam te reguły i mimo garnituru pozwoliłam sobie na rozpuszczone włosy. 

















Idealny biznesowy strój jest najprostszym sposobem, ale wcale nie najciekawszym. Jeżeli preferujemy kolorowe ubrania i dodatki (nawet w pracy) to możemy to pokazać. Wizerunek prezentowany na zdjęciach powinien w jakimś stopniu nawiązywać do naszego codziennego stylu i wyglądu. Nie oznacza to oczywiście sesji zdjęciowej z podkrążonymi oczami symbolizującymi pracę do późnych godzin nocnych (chociaż w dobie Photoshopa wszystko da się poprawić). Ale jeśli posiadamy w swojej szafie tylko jeden czarny garnitur i wyciągamy go wyłącznie na sesję zdjęciową, a już pierwszego dnia pojawiamy się w pracy w czerwonej sukience to nasz pracodawca może być lekko zdziwiony. Natomiast w przypadku bardziej kreatywnych zawodów dodanie koloru jest jak najbardziej wskazane. 





















Moje ulubione zdjęcie z tej sesji jest dosyć nietypowe jak na fotografię biznesową, ale pokazuje, jak można zaciekawić odbiorcę nie tylko strojem, który jest dosyć klasyczny, ale także ciekawym ustawieniem. 


Takie zdjęcia mogą być także fajną pamiątką, a nawet chwilowym spełnieniem marzeń o zostaniu modelką (ja akurat chciałam być księżniczką, ale może w przyszłości zwolni się jakiś etat księżniczki i wtedy te zdjęcia będą jak znalazł). 

Marzenia tego typu pomaga spełniać fotograf Marcin Aniszewski. Zapraszam do odwiedzenia jego strony www.portretybiznesu.pl 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz