sobota, 10 października 2015

Raport miesięczny - wrzesień; część druga

Dzisiaj druga część raportu - w tym miesiącu już ostatnia. Myślę, że mogę oficjalnie zrezygnować z pierwotnego podziału na trzy części (filmy, książki i inne). Układ raportu będzie zależny od tego co udało mi się w danym miesiącu przeczytać / obejrzeć.
Dzisiaj będzie o jednym filmie i jednej sztuce.


2. Film i sztuka
2.1 Film "Pieśń słonia" reż. Charles Binamé

Wybrałam się na ten film pod wpływem fascynacji Xavierem Dolanem - młodym reżyserem, którego już kiedyś polecałam na moim blogu. Jak usłyszałam, że Dolan znów zabija swoją matkę, to od razu (no prawie od razu) pognałam do kina...
Tym razem Dolan staje po drugiej stronie kamery i jest "jedynie" odtwórcą roli głównego bohatera - niestabilnego psychicznie Michaela, który po doprowadzeniu do śmierci matki znajduje się w szpitalu psychiatrycznym.
Tematem filmu jest próba wyjaśnienia przez dyrektora szpitala zagadki zniknięcia lekarza, którego ostatni raz widział właśnie Michael. Długa rozmowa w gabinecie lekarskim przeradza się w grę zwieńczoną zaskakującym finałem.
Film jest bardzo teatralny (w końcu scenariusz powstał na podstawie sztuki) - większość akcji dzieje się w jednym pomieszczeniu i występuje w nim zaledwie kilku bohaterów. Świetna gra aktorska i ciekawa historia sprawiają, że film w ogóle się nie dłuży. Nie jest to może najlepszy film jaki ostatnio widziałam, ale bardzo polecam - szczególnie na jesienne i zimowe wieczory.
No i należy zobaczyć Xaviear Dolana w filmie, którego sam nie reżyseruje, i który jest zupełnie inny od tego, co sam tworzy - dla mnie było to pewne zaskoczenie.


2.1 Sztuka "Dziwny przypadek psa nocną porą" reż. J. Krofta

Sztuka na podstawie książki o chłopcu z autyzmem, który rozwiązuje zagadkę morderstwa psa sąsiadki. Książką byłam absolutnie zachwycona i już recenzowałam ją na blogu
Może dlatego, że miałam tak wysokie oczekiwania po jej przeczytaniu i dodatkowo byłam chora (myślę, że cała publiczność i wszyscy aktorzy znienawidzili mnie za mój kaszel), to nie wystawiam sztuce najwyższej noty. Ale może skupię się na zaletach.  
Rola głównego bohatera była zagrana po mistrzowsku, a chyba była najtrudniejszą ze wszystkich. Scena została zaaranżowana na prostopadłościan, który symbolizuje świat Christophera. Świat, do którego wchodzą i wychodzą ludzie, a z którego on sam nie może się wydostać. Ta scenografia była bardzo dobrym posunięciem i pokazuje w jakimś sensie "uwięzienie" chłopca. Druga cześć sztuki (w której chłopiec podróżuje do Londynu) bardziej przypadła mi do gustu. Aktorzy nie tylko odgrywają tutaj swoje role, ale także naśladują otoczenie - m.in. dźwięk jadącego pociągu i bankomat (Pani grająca bankomat powinna dostać ze tę scenę Oscara). 
Podsumowując - po lekkim zniecierpliwieniu w pierwszej części druga część bardzo mi się spodobała. Ciekawa jednak jestem opinii osób, które nie czytały książki - wydaje mi się, że im może bardziej się spodobać. Warto też nadmienić, że oprawa muzyczna jest wykonywana na żywo przez świetny duet SzaZa (za samą nazwę wielki plus). 



Na zakończenie raportu chcę jeszcze polecić dwa wydarzenia, które już trwają, a o których warto pamiętać. Pierwszym wydarzeniem jest oczywiście Konkurs Chopinowski! Odbywa się zaledwie co 5 lat i jest jedną z nielicznych okazji, żeby posłuchać przeróżnych wykonań tego samego utworu. Myślę, że obejrzenie finału konkursu to wręcz nasz narodowy obowiązek (podobnie jak oglądanie skoków narciarskich kiedy skakał Adam Małysz). Konkursowe recitale można na żywo oglądać na YouTube (tutaj) oraz na TVP Kultura. 
Drugim wydarzeniem jest Warszawski Festiwal Filmowy - mnóstwo nieznanych filmów, które zapewne można zobaczyć tylko podczas festiwalu. Ja już jestem po pierwszym seansie - było lekko dziwnie i lekko zaskakująco. Opowiem Wam w kolejnym raporcie...







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz