poniedziałek, 15 lutego 2016

Raport miesięczny - styczeń; część pierwsza

W tym miesiącu motywem przewodnim pierwszej części raportu są książki biograficzne. Nie sięgam po nie często, ale te dwie są rzeczywiście godne polecenia i to nie tylko dla zawziętych fanów Rojka i Szymborskiej (bo oni, jak wiadomo, są w stanie wchłonąć wszystko na temat swoich idoli). 
Zapraszam do przeczytania! 


1. Książki
1.1 "Artur Rojek. Inaczej" A. Klich 

Wywiad rzeka z Arturem Rojkiem - założycielem zespołu Myslovitz, który nierozerwalnie kojarzy mi się z moim późnym dzieciństwem i pierwszymi szkolnymi dyskotekami. Wywiad może nie jest długi, ale dzięki temu każdy może go przeczytać, bez uczucia przesytu i znudzenia. Rojek opowiada o swoim dzieciństwie, założeniu zespołu oraz życiu "po Myslovitz". Dowiadujemy się wielu zaskakujących rzeczy - np. tego, że Rojek twierdzi, że dobrze śpiewa! Tutaj rzeczywiście byłam zdumiona - dla mnie to wokalista, którego nie słucha się dla jego głosu, ale akceptuje się go, bo nie przeszkadza w odbiorze tekstu :). Książka jest może trochę za bardzo wyważona i ostrożna, ale przenosi nas w miejsca i czas, w którym wychował się wokalista. Dużą wartością dodaną jest także rozdział pt. "Wielka siedemnastka", w którym wymienione są najważniejsze muzyczne fascynacje Rojka - znajdują się tam tacy artyści jak Jeff Buckley, Bon Iver, a nawet John Coltrane i Arvo Part!  

1.2 "Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej"  J. Szczęsna, A. Bikont 

Przyznaję, że rzadko czytam poezję - interpretację wierszy zawsze uważałam za level hard literatury, którego nie jestem w stanie osiągnąć. Dlatego też wybór biografii poetki może wydawać się zaskakujący. Sięgnęłam jednak po tę pozycję przede wszystkim, żeby poznać kontekst, w którym powstawały wiersze noblistki i może dzięki temu doznać oświecenia podczas ich czytania.
W książce najpierw zgłębiamy historię rodziny Szymborskiej - dzieje jej dziadka oraz rodziców. Później przechodzimy do życia poetki, które w gruncie rzeczy nie było nazbyt ciekawe. Prócz krótkiego epizodu w partii komunistycznej, jednego rozwodu i otrzymania nagrody Nobla ciężko doszukać się czegoś niezwykłego. Brakuje tutaj skandali, wielkich uniesień i przygód, na których z reguły bazują autorzy biografii. Sama Szymborska nie ułatwiała zadania - nie lubiła o sobie mówić, udzielać wywiadów, ani pokazywać się publicznie. Do tego stopnia nie znosiła zamieszania wokół własnej osoby, że przyznanie jej nagrody Nobla określone zostało mianem "tragedii sztokholmskiej" i oficjalne wskazane przez Panią Wisławę jako jedno z najgorszych doświadczeń w jej życiu (a przeżyła przecież wojnę).
Może właśnie te ograniczenia skłoniły autorki do głębszego przeanalizowania twórczości Szymborskiej - jej wiersze oraz fragmenty recenzji są wielokrotnie cytowane w książce. Ułatwia to zrozumienie jej poezji (wiersze są przytaczane w odniesieniu do konkretnych sytuacji) oraz poznanie poetki - jej charakteru oraz wyostrzonego widzenia świata. Szczególne miejsce w biografii zajmuje także poczucie humoru Pani Wisławy - bardzo często uśmiechałam się czytając rymowanki, limeryki oraz oglądając jej słynne kolaże. Dziwić może także umiłowanie poetki do kiczu oraz słabych seriali (podobno twierdziła, że jej życie skończyło się wraz z serialem Niewolnica Izaura). Dzięki temu  jednak poznajemy Szymborską jako normalnego człowieka - a jak sama pisała człowiek duszę miewa a nie ma. 

Duszę się miewa. 
Nikt nie ma jej bez przerwy
i na zawsze.
(...)
Czasem tylko w zachwytach 
i lękach dzieciństwa
zagnieżdża się na dłużej.

Czasem tylko w zdziwieniu,
że jesteśmy starzy.
(...)
Na tysiąc naszych rozmów
uczestniczy w jednej 
a i to niekoniecznie,
bo woli milczenie.
(...)
Radość i smutek
to nie są dla niej dwa różne uczucia. 
Tylko w ich połączeniu
jest przy nas obecna.

("Trochę o duszy", Chwila, 2002) 









3 komentarze:

  1. Obietnica dotrzymana:) Szymborska jest niesamowita - dopisuję biografię do listy TO READ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Koniecznie daj znać jak już przeczytasz.

      Usuń
  2. Artur Rojek nie dość że ma świetne teksty to śpiewać umie i to bardzo dobrze ale w swoimi indywidualnym stylu który może nie wszystkim wpadać w ucho do Rojka trzeba dojrzeć .

    OdpowiedzUsuń