środa, 15 czerwca 2016

Raport półroczny - część pierwsza

Przez prawie pół roku nie publikowałam raportów - bardzo mi tego brakowało i cieszę się z powrotu do tej części blogowania. Niewątpliwą karą za tak długą przerwę jest trudność w wyborze pozycji, które powinnam opisać. Wybrałam trzy, które zrobiły na mnie największe wrażenie.

1. Książki 
1.1  "Osiem cztery" M. Nahacz

"Łąka była pusta, a dalej zaczynał się las". To zdanie zostanie w mojej pamięci na długo. Rozpoczyna ono książkę niewielkich rozmiarów napisaną w wieku 17 lat przez Mirosława Nahacza. Pierwsze słowa tej powieści mogą sugerować optymistyczny dalszy ciąg. Kolejne zdania jednak wprowadzają już wilgoć, wiatr i mgłę - zjawiska, które dużo lepiej oddają dalszy charakter opowiadania. 
Akcja w sumie nie jest ciekawa - kilku nastolatków organizuje imprezę, typową licealną popijawę. Ciekawe są natomiast spostrzeżenia głównego bohatera - pełne pesymizmu i nihilizmu opisy życia znudzonego pokolenia nastolatków, dla którego jedynym celem jest "odpłynięcie" po odpowiedniej dawce narkotyków. Ta krótka, ale treściwa lektura daje dużo do myślenia. Niestety nie są to myśli napawające nadzieją i ciekawością świata. 
Cieszę się, że nie było mi dane przeczytać tej książki w czasach licealnych - takie myśli w młodym wieku mogą być bardzo destrukcyjne. W przypadku Nahacza doprowadziły do tragedii - popełnił samobójstwo w wieku 23 lat. 
"Łąka była pusta, a dalej zaczynał się las"... Każdy z nas może dopisać do tego zdania swój dalszy ciąg - w przypadku młodego autora był on niestety dramatyczny. 

Peweksy umarły, my pamiętamy je jak przez mgłę, tamten świat nie jest nasz, nic z niego nie jest nasze, nam wolno prawie wszystko, myśleć, mówić, a w dodatku nic nie musimy, nie trzeba się bić, zresztą nie ma o co, nie ma żadnych idei, jak ktoś chce, może na siłę zostać harcerzem, albo ministrantem, może odnajdzie sens i podobne duperele, nam to nie jest do niczego potrzebne.

1.2  „1945. Wojna i Pokój” M. Grzebałkowska

Opowieści o wojnie z reguły skupiają się na okresie walk. Zakończenie działań wojennych wydaje się być tym momentem, po którym przychodzi wyzwolenie i może być już tylko lepiej. Zdawałam sobie oczywiście sprawę, że organizacja powojennych struktur państwowych była ciężkim zadaniem, wyobrażałam sobie jednak, że wszystko to przebiegało w zwycięskiej chwale a przesiedlenia wyglądały tak, jak w filmie o Kargulach i Pawlakach. Dlatego warto przeczytać tę książkę, która opisuje istotne, a zapomniane (lub wręcz spychane w zapomnienie) powojenne wydarzenia. 
Grzebałkowska wykonała świetną reporterską robotę - prześledziła losy wielu osób, poświęcając równie dużo miejsca Polakom, jak i Niemcom. Nie ocenia, nie przypisuje łatek wroga ani bohatera - opisuje ludzi zwyczajnych i pozwala czytelnikowi na własne przemyślenia. Całość opowieści uzupełnia ogłoszeniami z gazet z tamtego okresu, które najlepiej pokazują jak wyglądało wtedy życie, czym zajmowali się ludzie i jakie mieli problemy. 
Nie polecam tej książki osobom o słabych nerwach – jej lektura uświadamia, że zakończenie wojny wcale nie oznaczało końca strachu i niepewności.

1.3 "Pokój" E. Donoghue 

Książka, na której podstawie nakręcono głośny film o tym samym tytule.
Pierwsza jej część skupia się na opisie świata zamkniętego w małym pokoju. Jest to pomieszczenie, w którym kilka lat temu została uwięziona przez psychopatę matka głównego bohatera - pięcioletniego Jacka. W tym miejscu urodził się chłopiec i w tym miejscu spędził całe swoje życie. Zna każdą rysę i każdy kąt. Organizuje w nim swoje zabawy i czuje się bezpiecznie. 
To poczucie bezpieczeństwa kończy się wraz z planem ucieczki wymyślonym przez jego mamę. Nie chcę zdradzać, w jaki sposób przebiega realizacja tego planu, ale muszę zdradzić, że kończy się uwolnieniem obojga. Jest to moment przełomowy zarówno dla Jacka, który pierwszy raz widzi świat zewnętrzny i poznaje innych ludzi, jak i dla jego matki, która o dziwno nie radzi sobie z dostosowaniem się do świata zewnętrznego tak dobrze jak jej syn. W jednym momencie z osoby, która jako jedyna mogła obronić Jacka przed psychopatycznym ojcem, staje się ofiarą, która nie do końca odnajduje się w swoim "starym" środowisku. 
Cała historia jest opowiedziana z punktu widzenia dziecka - pojawiają się z niej dziwne spostrzeżenia i jest mnóstwo błędów językowych. Z początku może to razić, ale po pewnym czasie pozwala jednak w pełni wczuć się w sytuację narratora, czyli Jacka. Książkę, jak i film bardzo polecam! 


Przerwa w pisaniu raportów nie przełożyła się na czytanie książek, więc udało mi się jeszcze przeczytać poniższe pozycje: 
  • "Inna dusza" Łukasza Orbitowskiego - nominowana do nagrody Nike powieść, która nie do końca mnie zachwyciła; 
  • "Wszystkie wojny Lary" Wojciecha Jagielskiego - przykład, jak na podstawie jednej rozmowy można napisać dobrą książkę;
  • "Kim Dzong Il. Przemysł propagandy" Paula Fischera - świetna książka (niemal sensacyjna) o porwaniu przez Koreę Północną gwiazd południowokoreańskiego kina; 
  • "Modni. Od Arkadiusa do Zienia" Karoliny Sulej - książka opisująca drogę do sukcesu największych polskich projektantów - wyłącznie dla osób interesujących się modą;
  • "Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo" - szokująca opowieść o przemyśle odzieżowym w Bangladeszu. 

No i na koniec książka, którą czytałam już wiele lat temu, ale z okazji pojawienia się nowego wydania przeczytałam jeszcze raz, czyli "Harry Potter i kamień filozoficzny". Ilustracje Jima Kayna sprawiają, że ten czarodziejski świat wydaje się jeszcze bardziej niesamowity. Książka świetna na prezent dla wszystkich dzieci, nastolatków oraz dorosłych, którzy lubią pielęgnować w sobie dziecko. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz