piątek, 19 sierpnia 2016

Raport miesięczny - lipiec; część druga

Potrzebowałam dnia przerwy, aby napisać drugą część raportu. Po dwóch bardzo dobrych książkach pora na trzy wyjątkowe i warte obejrzenia filmy.

2. Filmy
2.1 "W lepszym świecie" reż. Susanne Bier

Wobec skandynawskich filmów zawsze mam duże oczekiwania - problemy, które poruszają oraz dogłębność psychologicznych analiz z reguły jest w nich powalająca. I tym razem się nie zawiodłam. 
Akcja filmu rozgrywa się w dwóch miejscach, dwóch zupełnie różnych "światach" - afrykańskiej wiosce, w której jako lekarz w obozie dla uchodźców pracuje ojciec jednego z głównych bohaterów, oraz duńskim spokojnym miasteczku, w którym mieszka jego rodzina. Jego syn - Elias jest gnębiony w szkole przez starsze dzieci. Zaprzyjaźnia się z nowym uczniem, Christianem, który wstawia się za słabszym kolegą. Z początku spotkało się to z moją aprobatą - Christian wykazał się dużą odwagą stając w obronie słabszego kolegi. Z czasem jednak zachowanie Christiana staje się coraz bardziej bezwzględne. 
Europejskie życie w dobrobycie jest zestawione z drastyczną wojenną codziennością w Afryce. 
Sama nie wiem, które sceny były dla mnie bardziej szokujące - bezpośrednia brutalność wojny, czy bezwzględność europejskiego chłopca z dobrej rodziny? Okazuje się, że bez względu na szerokość geograficzną, ustrój państwa, poziom dobrobytu, zasada "silniejszy wygrywa" jest nadal bardzo aktualna. 
Już od dawna nie byłam tak poruszona jakimś filmem. Zdecydowanie polecam! 

2.2 "Mustang" reż. Deniz Gamze Ergüven

Pięć sióstr z tradycyjnej tureckiej rodziny jest wychowywanych przez wujka i babcię. Prowadzą beztroskie życie nastolatek - chodzą do szkoły, na randki, spotykają się ze znajomymi. Wszystko to kończy się, gdy sąsiadki zwracają rodzinie uwagę na (ich zdaniem) nieprzyzwoite zachowanie dziewczynek. 
Siostry zostają zamknięte w domu, muszą chodzić w długich bezbarwnych szatach i spędzać dni na nauce gotowania. Wszystko po to, aby jak najlepiej przygotować je do jedynej właściwej dla nich roli - żony i matki. Bohaterki filmu oczywiście próbują się buntować, jednak niewiele mogą zdziałać. Nawet ich ukochana babcia, która chce dla nich najlepiej, nie jest w stanie przeciwstawić się tradycji i wydaje je po kolei za mężczyzn, których nawet nie znają. 
Szokujące było dla mnie to, że to inne kobiety z sąsiedztwa były najbardziej bezwzględne wobec dziewczynek - to one zwracały uwagę na ich nieodpowiednie zachowanie, mimo tego, że dobrze wiedziały, jak ciężko żyje się kobietom w ich kulturze. Brak prawa głosu, brak prawa do jadania posiłków z mężczyznami, weryfikacja "czystości" po nocy poślubnej - to nadal powszechne praktyki. 
Zdecydowanie warty obejrzenia. 

2.3 "Ex machina" reż. Alex Garland

To już drugi film o sztucznej inteligencji, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Kilka miesięcy temu recenzowałam film "Ona", który bardzo mi się podobał. Oba filmy mają specyficzny klimat - są bardzo oszczędne i powolne (co dla mnie nie jest wadą). Po wszystkich Matrixach i Terminatorach jest to miła odmiana, która sprawia, że zaczynamy głębiej zastanawiać się nad tą tematyką, bo wydaje się bardziej realna. 
W odróżnieniu od filmu "Ona" tym razem nie przenosimy się w czasie - akcja "Ex machina" rozgrywa się w teraźniejszości. Młody programista (Caleb) wygrywa konkurs i zostaje zaproszony do posiadłości ekscentrycznego właściciela swojej firmy - Nathana. Na miejscu okazuje się, że ma przeprowadzić test Turinga* na stworzonej w tajemnicy przed światem sztucznej inteligencji. Z upływem czasu chłopak coraz bardziej jest zafascynowany przedmiotem testu - Avą i jednocześnie coraz bardziej brzydzi się Nathanem, którego metody wydają mu się brutalne. Caleb coraz bardziej angażuje się w relację z Avą - widzi w niej niewinną ofiarę eksperymentów Nathana, zupełnie zapominając o tym, że jej „idealność” nie polega na tym, że jest w stanie wytworzyć relację z człowiekiem, ale na tym, że może być całkiem po ludzku "nieidealna". 
Żeby zobaczyć, co to oznacza musicie obejrzeć film. Ja byłam nim zafascynowana - aktorstwem, scenografią oraz wymową filmu. Bardzo polecam! 


*Test Turinga - test mający na celu określenie, czy sztuczna inteligencja myśli w sposób podobny do człowieka. Test odbywa się na zasadzie rozmowy - jeśli rozmówca nie jest w stanie określić, czy rozmawia z człowiekiem, czy z maszyną wynik testu jest uznany za pozytywny. 









1 komentarz:

  1. "Ex Machina" to rzeczywiście rewelacyjny film pod każdym względem. "Nieidealność" Avy jest skrajnie ludzka...

    OdpowiedzUsuń