sobota, 23 grudnia 2017

Świąteczny nastrój

 

Przyznaję, że nie jestem fanką świątecznych przygotowań. Męczy mnie bieganina i przedświąteczny stres, nie mówiąc już o niekończących się kolejkach w sklepach i tłumach w centrach handlowych. Ale jak już barszcz, uszka, pierogi, bigos i cała masa innych absolutnie niezbędnych potraw zostanie ugotowana, a sklepy zamknięte, to nie pozostaje nic innego jak usiąść za stołem i pobyć z rodziną. Czasami ciężko z własnej woli zebrać się na tak heroiczny wysiłek i porozmawiać z członkami rodziny dłużej niż godzinę. A tutaj proszę - nie ma wyboru i trzeba 😊. Wszystkie drogi ucieczki są niedostępne - komunikacja miejska nie działa (przynajmniej w mojej rodzinnej miejscowości), drogi są zasypane śniegiem (a raczej powinny być zgodnie ze świątecznym protokołem), a lodówka we własnym mieszkaniu pusta, bez możliwości uzupełnienia zapasów w sklepie osiedlowym.
Jednak od czasu do czasu dobrze jest być zmuszonym do spędzenia czasu z rodziną - koniec końców jest on cenniejszy niż ten spędzony na oglądaniu filmików na YT.

Fajne w Świętach jest także to, że nie trzeba myśleć o pracy. Z reguły Ci, którzy zmuszają Cię do myślenia o zawodowych obowiązkach, w tym czasie myślą o ubieraniu choinki i pieczeniu ciasta. W związku z tym nikt od Ciebie nic nie chce. Można pół dnia czytać książki, które dostało się pod choinkę, albo słuchać ulubionych płyt.

Trochę się rozpisałam, ale już przechodzę do meritum - czyli do życzeń. Nie będę Wam życzyła, żeby w szafkach było poukładane, prezenty idealnie zapakowane, ani nawet, żeby wszystkie ciasta się udały (chociaż to jest trochę ważne). 
Życzę Wam, żebyście wykorzystali ten czas na odpoczynek, leniuchowanie bez wyrzutów sumienia, zatrzymanie się na chwilę i pobycie z własną rodziną.

Wraz z życzeniami przesyłam Wam trochę świątecznego światła. 

fot. Adam Myszkowski




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz